Canelo Alvarez jednak nie zawalczy z Jakiem Paulem. Jego następnym rywalem, będzie mistrz świata IBF kategorii superśredniej William Scull.
Canelo Alvarez nie bawi się w cyrk! Wybiera sport…
Już od dłuższego czasu z różnych mediów napływały informacje, jakoby Saúl Alvarez miał zmierzyć się w kategorii junior ciężkiej z YouTuberem Jakiem Paulem. Te wieści, jednak zweryfikował wczoraj Turki Alalshikh, który poinformował oficjalnie kibiców, że słynnego Meksykanina zobaczymy 3 maja w pojedynku unifikacyjnym z Williamem Scullem.
Będzie to dopiero pierwszy pojedynek w ramach nowej umowy zawartej w czwartek pomiędzy Alalshikhem a Canelo. Kontrakt łącznie ma obejmować cztery hitowe walki, w tym prawdopodobnie tą z Terence’em Crawfordem planowaną wstępnie na 13 września.
Dla Canelo walka ze Scullem będzie już jego 67 starciem w zawodowym boksie. Pomimo bogatej kariery Saúl Alvarez do tej pory utrzymuje świetną formę i pokonuje pięściarzy na światowym poziomie. W swoich ostatnich pojedynkach wygrywał on, chociażby z: Edgarem Berlangą czy Jaime Munguią.
To, że Canelo Alvarez zastopuje, Sculla jest raczej pewne. Przede wszystkim mistrz świata IBF do tej pory nie toczył z nikim pojedynków na światowym poziomie, co jasno pokazuje, że może nie być on przygotowany na tak sprawnego zawodnika, jak Canelo. Z tego względu stanowi on świetną rozgrzewkę dla Alvareza przed starciem z Crowfordem. Natomiast co, jeśli Canelo, pokona również i mistrza kategorii junior średniej Terence Crawforda? Turki w takim wypadku przewiduje trzy możliwe scenariusze pojedynku w 2026 roku: rewanż z Biwolem, walkę z Hamzahem Sheerazem lub Chrisem Eubankiem Jr.
Udostępnij w mediach
Opublikuj komentarz